Sześć faz demograficznych w Polsce

WSTĘP

Współczesny kryzys demograficzny Polski główne nurty publicystyczne próbują tłumaczyć wyłącznie czynnikami ekonomicznymi i materialnymi. Taka perspektywa ignoruje jednak głębokie, strukturalne procesy kulturowe i instytucjonalne, które kształtowały polskie społeczeństwo na przestrzeni ostatnich stu lat. Aby w pełni zrozumieć mechanizm obecnego załamania, należy przeanalizować historię rodzimej populacji przez pryzmat sześciu odrębnych faz demograficznych. Każda z nich – od strat wojennych, przez dekretowaną laicyzację PRL-u, aż po bezkrytyczną westernizację lat 90. – odciskała destrukcyjne piętno na kondycji moralnej i instytucjonalnej narodu. Poniższa analiza pokazuje, jak systemowe uderzenie w sakramentalną trwałość rodziny oraz celowe propagowanie mentalności antynatalistycznej doprowadziły Polskę na skraj biologicznej depopulacji.

Faza I (1800–1900): Propaganda idei antynatalistycznych (Tradycyjna stabilizacja)

  • Wymiar liczbowy: Spadek współczynnika dzietności z poziomu 6,23 do 5,49.
  • Dokładna zmiana: Regres o 0,74 pkt (spadek o około 12%).
  • Dokładny opis kontekstu: Przez niemal całe XIX stulecie na ziemiach polskich dominował tradycyjny, rolniczy model wielodzietny, głęboko zakorzeniony w etyce chrześcijańskiej. Dzieci stanowiły w nim naturalny dar Boży i zabezpieczenie na starość. Jednak w drugiej połowie wieku, wraz z narodzinami nowoczesnych ruchów społecznych, socjalistycznych i wczesnofeministycznych, w przestrzeni publicznej zaczęła pojawiać się propaganda idei antynatalistycznych. Myśliciele progresywni i sekularni zaczęli kwestionować tradycyjną rolę kobiety wyłącznie jako matki oraz promować koncepcje świadomego ograniczania liczby potomstwa w celu walki z ubóstwem robotników. Z perspektywy analizy historycznej, to właśnie te pierwsze prądy ideowe zapoczątkowały powolny odwrót od tradycyjnej moralności i otworzyły drogę do trwającego do dziś regresu demograficznego.

Faza II (1900–1955): Wprowadzenie rozwodów od 1945 r. (Kryzys wojenno-ustrojowy)

  • Wymiar liczbowy: Spadek z poziomu 5,49 (1900) do 3,23 (1939), a następnie powojenny wzrost do 3,71 (1950).
  • Dokładna zmiana: Spadek netto o 1,78 pkt na przestrzeni całej fazy (składający się z tąpnięcia o 2,26 pkt do wybuchu wojny oraz powojennego odbicia o 0,48 pkt).
  • Dokładny opis kontekstu: Początek XX wieku przyniósł załamanie tradycyjnej struktury społecznej, do czego przyczyniły się straty obu wojen światowych, propaganda antynatalistyczna oraz propagowanie środków niszczących powstające życie. Kluczowym momentem instytucjonalnym stało się jednak wprowadzenie rozwodów w 1945 roku przez nowo ustanowione władze komunistyczne. Nowy reżim dokonał głębokiej unifikacji i laicyzacji prawa małżeńskiego, wprowadzając obligatoryjne śluby cywilne i usuwając nierozerwalność instytucji małżeństwa z polskiego porządku prawnego. Krok ten uderzył bezpośrednio w sakramentalną trwałość polskiej rodziny.
  • Po 1945 roku nastąpił powojenny wyż kompensacyjny (tzw. baby boom), wywołany powrotami z frontów i stabilizacją granic, a przede wszystkim ucieczką aktywistów antynatalistycznych z obszarów objętych działaniami wojennymi. Ich powrót do Polski zaczął się pod koniec lat 40. XX wieku. Główną przyczyną tego demograficznego boomu był wówczas brak dostępności środków niszczących życie. Ponowna propaganda tych środków oraz prawne ułatwienia w rozbijaniu rodzin stworzyły jednak mechanizm, który w połowie lat 50. trwale wygasił ów demograficzny zryw.

  • Wymiar liczbowy: Spadek z poziomu powojennego wyżu (3,71 w 1950 r.) w kierunku kolejnego progu pomiarowego.
  • Dokładna zmiana: Regres o 1,38 pkt (różnica dzieląca szczyt powojenny od tąpnięcia pod koniec kolejnej dekady).
  • Dokładny opis kontekstu: Po wygaszeniu powojennego entuzjazmu, polskie społeczeństwo weszło w okres głębokich zmian obyczajowych sterowanych odgórnie przez państwo socjalistyczne. Kluczową cezurą tej fazy stała się legalizacja aborcji w 1956 roku (ustawa z dnia 27 kwietnia). Przepisy te zezwalały na zabijanie dzieci nienarodzonych z powodu tzw. „trudnych warunków życiowych” kobiety, co w praktyce oznaczało aborcję na życzenie. Z perspektywy krytyków prawa PRL-u, decyzja ta wywołała gigantyczne i niepowetowane straty ludnościowe (zamordowano około 25 mln dzieci nienarozonych). Zabieg chirurgiczny stał się wówczas jednym z najpowszechniejszych, refundowanych narzędzi państwowej regulacji urodzeń. Przełamało to dotychczasowe tabu moralne wokół ochrony życia poczętego i zapoczątkowało trwającą dekady tendencję spadkową, trwale uszkadzając naturalny potencjał prokreacyjny Polaków.

Faza IV (1966–1990): Sprzedaż pigułek antykoncepcyjnych od 1966 r. (Technologiczne tąpnięcie)

  • Wymiar liczbowy: Ciągły spadek wskaźników z poziomów powojennych do wartości 2,33 w roku 1985.
  • Dokładna zmiana: Spadek o 0,98 pkt w ujęciu trendu długookresowego, spychający Polskę na skraj prostej zastępowalności pokoleń.
  • Dokładny opis kontekstu: Druga połowa okresu PRL to czas, w którym rewolucja seksualna na Zachodzie zaczęła przenikać przez żelazną kurtynę w sferze technologii medycznej. Momentem zwrotnym było wprowadzenie do sprzedaży pigułki antykoncepcyjnej od 1966 roku (pojawienie się preparatów takich jak Enovid czy krajowy Ovosiston). Upowszechnienie łatwo dostępnej antykoncepcji hormonalnej dało masowe i bezprecedensowe narzędzie do pełnej kontroli nad płodnością. Ten krok satł się technologicznym odcięciem płodności od aktu małżeńskiego i sakramentalnego aktu seksualnego. Antykoncepcja farmakologiczna zmieniła mentalność Polaków, promując wygodę i doprowadzając do zakorzenienia się postaw antynatalistycznych, co uniemożliwiło powrót do rodzin wielodzietnych.

Faza V (1990–2020): Masowa deprawacja dzieci i młodzieży od 1990 r. (Kryzys transformacyjny)

  • Wymiar liczbowy: Gwałtowne tąpnięcie z poziomu 2,33 (1985) do 1,35 (2000), a następnie minimalne wahanie do wartości 1,38 (2020).
  • Dokładna zmiana: Spadek netto o 0,95 pkt (składający się z potężnego kryzysu lat 90. o wartości -0,98 pkt oraz symbolicznej, nieskutecznej korekty o +0,03 pkt w kolejnych dwóch dekadach).
    • Dokładny opis kontekstu: Upadek komunizmu w 1989 roku i transformacja ustrojowa przyniosły nie tylko szok ekonomiczny – objawiający się bezrobociem i niepewnością jutra – ale przede wszystkim bezkrytyczne otwarcie na zachodnie demoniczne prądy kulturowe. Okres ten, począwszy od 1990 roku, charakteryzował się zjawiskiem masowej deprawacji dzieci i młodzieży. Poprzez nowo powstałe media komercyjne, muzykę, popkulturę, dyskoteki, megadyskoteki oraz brak cenzury w przestrzeń publiczną wtłoczono wszechobecną seksualizację, relatywizm moralny, konsumpcjonizm oraz kult skrajnego indywidualizmu. Młode pokolenie, kształtowane w tym klimacie, zaczęło gubić punkt orientacyjny, odrzucając rodzinę i wartości chrześcijańskie. Bezpośrednim skutkiem tego procesu stała się trwała niechęć do wczesnego wchodzenia w związki małżeńskie oraz drastyczny odwrót od rodzicielstwa i wiary w Pana Bpga. To z kolei zepchnęło Polskę w trwającą trzy dekady strukturę niskiej subzastępowalności pokoleń, ze wskaźnikiem dzietności oscylującym niewiele powyżej jednego punktu.

Faza VI (po 2020 roku): Odrzucenie małżeństwa sakramentalnego (Głęboka zapaść i sekularyzacja)

  • Wymiar liczbowy: Załamanie z poziomu 1,38 (2020) do historycznego, ogólnokrajowego minimum na poziomie 1,068.
    • Dokładna zmiana: Gwałtowny, krytyczny spadek o 0,312 pkt w zaledwie kilka lat, prowadzący do zapaści poniżej wartości 1,0 w blisko 90 powiatach w kraju.
    • Dokładny opis kontekstu: Okres po 2020 roku to faza otwartej zapaści demograficznej i ostatecznej kapitulacji tradycyjnego modelu społecznego. Następuje masowe i bezprecedensowe odrzucenie małżeństwa sakramentalnego na rzecz kohabitacji oraz związków nieformalnych. Współczesne kohabitacje młodych ludzi opisywane są w tej doktrynie jako relacje bezdzietne, bezideowe i bezkonfesyjne (całkowicie laickie) – oparte wyłącznie na chwilowym komforcie emocjonalnym i materialnym, bez poczucia wyższego obowiązku wobec narodu czy religii. Całkowity demontaż moralnego fundamentu rodziny doprowadził do sytuacji katastrofalnej w wymiarze terytorialnym. W wielu rejonach Polski (zwłaszcza w tzw. Polsce powiatowej oraz w niektórych dużych miastach) wskaźnik dzietności osunął się poniżej psychologicznej granicy 1,0 dziecka na kobietę. Oznacza to szybkie, fizyczne kurczenie się i wymieranie lokalnych społeczności na własne życzenie, bez szans na odtworzenie zasobów demograficznych w dającej się przewidzieć przyszłości.

ZAKOŃCZENIE

Przeanalizowane sześć faz demograficznych ukazuje przerażającą, logiczną ciągłość procesu, który z tradycyjnego, silnego społeczeństwa uczynił populację zagrożoną wymarciem. Każdy etap – choć osadzony w innych realiach politycznych – systematycznie demontował fundamenty, na których opierała się polska rodzina. Począwszy od wojennych strat i komunistycznej inżynierii społecznej roku 1945, przez sterowany powrót propagandy antynatalistycznej w latach 50., aż po medialno-kulturowy walec transformacji ustrojowej, polska tożsamość demograficzna była poddawana nieustannej presji.

Dzisiejsza, głęboka zapaść i trwająca od trzech dekad niska subzastępowalność nie są dziełem przypadku ani efektem braku odpowiednich programów socjalnych. To bezpośredni rezultat trwałego zakorzenienia w przestrzeni publicznej relatywizmu moralnego, skrajnego indywidualizmu oraz wszechobecnej seksualizacji, które skutecznie zdeprawowały kolejne pokolenia. Wyjście z tej demograficznej pułapki nie dokona się za pomocą transferów finansowych. Bez głębokiego zwrotu kulturowego, odbudowy szacunku dla rodzącego się życia oraz powrotu do chrześcijańskich wartości stanowiących o trwałości małżeństwa, Polska nie zdoła odwrócić tego fatalnego trendu, skazując się na powolne gasnięcie narodowej egzystencji.

Ks. K. Bielawny

Nowa publikacja ks. Krzysztofa Bielawnego

Największym czynnikiem depopulacyjnym w Europie i na świecie jest antykoncepcja a przede wszystkim wprowadzona do sprzedaży pigułka antykoncepcyjna, która od lat sześćdziesiątych XX w. niszczy powstające życie ludzkie albo do niego nie dopuszcza. Poświadczają to wskaźniki dzietności w poszczególnych krajach, zarówno Europy Wschodniej jak i Zachodniej.

Dla Europy współczynnik dzietności na początku XX w. wynosił około 4 punktów, w 1950 roku 2,64 a w 2015 r. 1,617. Warto zauważyć, że z końcem lat osiemdziesiątych XX w. zakończyła się zastępowalność pokoleniowa. Jedynym ratunkiem, w opinii socjalistów różnych barw, są imigranci przybywający do Europy, co doprowadzi do zniszczenia cywilizacji grecko-rzymskiej. Dalej

Kluby nocne – masowa deprawacja i demonizacja dzieci i młodzieży

Od 1990 r. na polskiej ziemi rozpoczął się zorganizowany i zmasowany atak na dzieci i młodzież, który miał wprowadzić je na drogę nihilizmu moralnego. Czyniono to różnymi sposobami, przede wszystkim poprzez prasę młodzieżową, szerzącą życie bez wartości duchowych i moralnych, bez przywiązania do rodziny i tradycji. Propagowano wyuzdanie seksualne, karierę i sukces komercyjny.

Deprawacja dzieci i młodzieży w klubach nocnych Dalej

Kolejne źródło deprawacji i relatywizowania życia społecznego to programy telewizyjne, m.in. telenowele czy programy rozrywkowe lansujące sceny erotyczne i rozwiązłość seksualną. Poważnym zagrożeniem dla dzieci i młodzieży staje się muzyka niosąca ze sobą treści deprawacyjne i demoniczne, które inicjują satanizm w młodym pokoleniu Polaków.

Depopulacja Polski – alkohol, antykoncepcja, aborcja, kluby nocne, rozwody.

Od trzech dekad zmieniono formę zabawy dzieci i młodzieży na dyskotekach i w klubach nocnych. Alkohol jest na wyciągnięcie ręki, narkotyki są dostępne dla każdego. Syndrom dyskotekowy stał się przyczyną ogromnej tragedii wielu młodych Polaków, którzy utracili życie albo zostali ranni w zdarzeniach drogowych lub cierpią na różnego rodzaju zaburzenia psychiczne. W proces deprawacyjny wpisują się juwenalia organizowane dla studentów i coraz modniejszy Halloween.

Pokolenie straconych nadziei – Polacy od 12 do 45 roku życia.

W ten sposób dokonuje się na masową skalę deprawacja i demonizacja młodych Polaków. Młodzi Polacy przechodzą od wiary w Jezusa Chrystusa do kultu szatana. Dalej

Mamy dość cywilizacji smierci: aborcji, antykoncepcji, ateizmu, deprawacji, rozwodów, deprawatorów.

Kluby nocne - miejsca produkcji lesbijek i gejów
Kluby nocne – miejsca produkcji lesbijek i gejów
Syndrom dyskotekowy był przyczyną śmierci w Polsce ponad 6 tys. osób

 

Tyle nas mogło być – 13,8 mld

Czy jest możliwe wyliczenie liczby ludności w wymiarze globalnym na koniec 2020 r., gdyby nie było aborcji, antykoncepcji i demoralizacji dzieci i młodzieży? Podejmijmy próbę policzenia.

Mamy kilka ważnych danych, które pozwolą nam wyliczyć liczbę ludności na świecie na koniec 2020 r., gdyby nie dotknęły nas największe czynniki depopulacyjne.

W 1900 r. udział ludności polskiej, lub pakistańskiej czy nigerskiej w populacji ogólnoświatowej wynosił 1,55%, narody te liczyły wówczas po około 26 mln mieszkańców. A zatem jesteśmy w stanie podać liczbę mieszkańców Polski, gdybyśmy zachowali swój dynamizm demograficzny z początków XX w., gdyby nie było żadnych turbulencji dziejowych. Polska mogłaby liczyć na koniec 2020 r. około 210 mln, tak jak Pakistan czy Nigeria. Kraje, w których cywilizacja śmierci na przestrzeni 120 lat nie poczyniła tak ogromnych spustoszeń jak w Polsce.

1,55% – to udział ludności polskiej, pakistańskiej czy nigerskiej w populacji ogólnoświatowej

210 mln – to liczba mieszkańców Pakistanu i Nigerii w 2020 r.

A zatem rodzi się pytanie, ile 100% populacji mogło by wynosić na świecie w 2020 r. Zastosujmy równanie z jedną niewiadomą. Otrzymujemy taki zapis:

1,55% – 210 000 000

100% – x

21 000 000 000 : 1,55 = 13 548 000 000

Po wyliczeniach, szacunkowe dane mówią nam, że z końcem 2020 r. liczba ludności na świecie mogła liczyć 13 mld 548 mln. Wielu się oburzy, że świat nie byłby w stanie ich wyżywić, ubrać, wykształcić czy dać im pracę. Tego nie wiemy. Nie mamy takiego doświadczenia. Jest nas obecnie niespełna 8 mld. I widzimy, że w wielu krajach jest nas stanowczo za mało. Mogło by być znacznie więcej.

Naturalnie od 13 mld 548 mln należy odjąć zawirowania dziejowe spowodowane m.in. totalitaryzmami, socjalizmem komunistycznym około 100 mln ofiar ludzkich2, socjalizmem nazistowskim około 60 mln3 czy innymi ludobójstwami, które pozbawiły życia około 2,3 mln osób4. Łącznie wszystkie te wydarzenia pomniejszyły liczbę ludności o około 162,3 mln. Liczba ludności pomniejszyła się do 13 mld 385 mln 700 tys. osób.

13 548 000 000 – 162 300 000 = 13 385 700 000

Gdyby ludność w wymiarze ogólnoświatowym nie uległa propagandzie antykoncepcyjnej i aborcyjnej, mogłaby liczyć na koniec 2020 r. około 13 mld 385 mln 700 tys. A w rzeczywistości na koniec 2020 r. liczba ludności na świecie wynosiła tylko około 7 mld  797 mln osób. Różnica pomiędzy rzeczywistą a prognozowaną liczbą ludności wynosi 5 mld 588 mln 700 tys.

Aborcja i antykoncepcja w ostatnich stu dwudziestu latach pomniejszyły liczbę ludności w wymiarze ogólnoświatowym o około 5 mld 588 mln 700 tys., co stanowi prawie 42%.

A mogłoby nas być obecnie na świecie około 13, 55 mld osób. Więcej

Dziecko jest obrazem Bożym.

Przez ponad 1470 lat w Europie nie było rozwodów

Depopulacja, która niszczy obecnie wiele narodów na świecie, ma bardzo wiele przyczyn. Ale zatrzymam się tylko przy tych, które dokonały i dokonują największych zmian w społeczeństwach, pogrążonych w cywilizacji śmierci.

Każda z przyczyn jest zależna od czasu i miejsca, od konkretnej społeczności, w jakiej się pojawiła. Wśród nich należy wymienić rozwody i związki cywilne (w Polsce wprowadzone prawnie w 1945 r.), aborcję (w Polsce dopuszczoną Kodeksem karnym w 1932 r. pod konkretnymi obwarowaniami, a od 1956 r. tak powszechną, że traktowano ją jako niewinny zabieg) antykoncepcję i masową demoralizację. Dalej

Partie polityczne to fanatyczne religie horyzontalne

Partie polityczne swymi początkami sięgają rewolucji francuskiej, przełomu XVIII/XIX stulecia. W swych szeregach skupiają dobrowolną część społeczeństwa, która gromadzi się wokół określonego programu politycznego (doktryny).

Cuius regio, eius religio

Celem partii politycznej jest zdobycie władzy w państwie albo wywieranie na nią wpływu. Innymi słowy, partia to nic innego, jak religia stworzona przez człowieka dla człowieka, ze swą doktryną, która przejmuje władzę i zarządza państwem na sposób konfesyjny albo bezkonfesyjny. Ma lidera, hierarchę, doktrynę, swych celebrytów (kapłanów) i liturgię bogato rozbudowaną (zjazdy, spotkania, konwencje), ma swych członków (wiernych).

Od czasów rewolucji francuskiej religie teistyczne są wypierane przez religie horyzontalne. Te zaś gwałcą prawa ludzkie, wprowadzając totalitaryzmy i tyranię (partie socjalistyczne, komunistyczne, nazistowskie, liberalne i genderowe). A skoro partia funkcjonuje jak religia, to rodzi się tu szereg pytań.

Dlaczego członkowie partii (religii horyzontalnej) mogą wypowiadać się w sprawach społecznych, politycznych, zasiadać w ławach parlamentarnych, uczestniczyć w życiu społecznym, tworzyć rządy, a członkowie religii teistycznej ze swą hierarchią są tego pozbawieni. Nie mogą urządzać tego świata według swego programu czy doktryny. To ogromna niesprawiedliwość społeczna, brak tolerancji, fanatyzm religii horyzontalnej. Religie horyzontalne cechuje przede wszystkim fundamentalizm konfesyjny, większość członków jest chrystianofobami i katolifobami.

Skoro religie teistyczne sa pozbawione finansowania ze środków społecznych, to partie polityczne funkcjonujące jak religie też powinny być pozbawione dotacji. Postulujemy, by partie polityczne (religie horyzontalne) pozbawić środków publicznych, czyli dotacji. Winny utrzymywać się ze składek swych członków i dobrowolnych wpłat.

Nasi okupanci – T. Boy Żeleński

Dominikanie, zdrada, LGBT, homoseksualizm, aborcja, antykoncepcja.
Okupanci Polski i współcześni volksdeutsche na polskiej ziemi. Kolejna okupacja Polski.
W 2030 r. Belgia będzie krajem islamskim. Aborcja, antykoncepcja.
Żądamy odebranie koncesji tvn24 – okupant Polski. Aborcja, antykoncepcja
Tusk, największy wróg Polski. Aborcja, antykoncepcja, eutanazja, depopulacja. Rozwody
Aborcja jest piekłem dla dzieci nienarodzonych.
Szymon Źurawski – lewacki trol
Rząd Tuska – stał się naszym okupantem