Związki cywilne i rozwody

Tak jak to było w starożytnej Grecji czy Rzymie, tak stało się i w naszej cywilizacji. Po zanegowaniu wiary w bóstwa przyszedł czas na niszczenie małżeństw i rodzin. Wprowadzono rozwody oraz związki cywilne, a ostatecznie zaakceptowano wolne związki, życie bez zobowiązań. A przecież stabilność małżeńska i rodzinna była jednym z mocniejszych fundamentów każdej cywilizacji. Zepsucie moralne w małżeństwach i rodzinach było z kolei powodem deprawacji dzieci i młodzieży. Co z czasem przekładało się na demoralizację życia społecznego i politycznego. W Polsce od 966 do 1946 r. małżeństwo cieszyło się stałością i nierozerwalnością, z małym wyjątkiem za czasów Napoleona w XIX w. Propaganda idei rozwodów w Polsce pojawiła się wraz z propagandą środków niszczących życie, aborcji i „edukacji seksualnej”, czyli deprawacji dzieci i młodzieży. Po II wojnie światowej rozpadało się co piąte małżeństwo, a od kilku lat rozpada się co trzecie. Brak stabilności małżeńskiej i rodzinnej doprowadziło do zmniejszenia się liczby dzieci w rodzinach. Co stało się jedną z głównych przyczyn depopulacji w Polsce.

Mamy wiele różnych przyczyn rozpadu małżeństwa, cały katalog. Ale nikt nie przywołuje tej najważniejszej, że za tym stoi diabeł. Ten, który kusi, dzieli i jest odwiecznym wrogiem Boga i człowieka. Słowo „diabeł” jest pochodzenia greckiego i oznacza tego, który miesza, dzieli, oddziela i jest przewrotny. Jakże pasuje do tego, co dzieje się z małżeństwem, które się rozpada1. A przecież przed Bogiem ślubowali sobie „miłość, wierność i uczciwość małżeńską” oraz że „Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy święci”.

Małżeństwa sakramentalne i rozwody

W średniowiecznej Europie małżeństwo miało charakter religijny. Przez ponad tysiąc lat w żadnym cywilizowanym narodzie w Europie nie występowały rozwody. A zatem kto otworzył drogę do rozpadu małżeństwa, kto usankcjonował prawo rozwodowe? W Niemczech zbuntowany mnich, dr Marcin Luter2, w Kościołach wschodnich i w Rosji doprowadziła do tego słabość biskupów i uległość ich wobec władz cywilnych3, we Francji – osiemnastowieczni filozofowie, a następnie rewolucja, której celem było zburzenie tronu, a także ołtarza4. W ślad za tymi państwami poszły inne. Czy była to wola poszczególnych narodów? Wiemy doskonale, że wolę narodów przedstawiają większości parlamentarne, o ile parlament jest przedstawicielem narodu. A bywało różnie5.

W przedrewolucyjnej Francji prawo państwowe respektowało zasady prawa kościelnego, w tym nierozerwalność małżeństwa. Małżeństwo zawierane w kościele wywoływało również skutki w sferze prawa cywilnego6. Wszelkie konflikty małżeńskie były rozwiązywane w sądach państwowych i kościelnych. Rozliczenia majątkowe związane ze stwierdzeniem nierozerwalności małżeństwa pozostawały w gestii sądów królewskich7. W latach absolutyzmu oświeceniowego podejmowano próby zmiany prawa małżeńskiego. Domagano się przede wszystkim wprowadzenia ślubów cywilnych i rozwodów. Czołowi bojownicy o prawo rozwodowe we Francji byli ludźmi, którzy ze względu na swe życie obyczajowe nie nadawali się na reformatorów prawa moralnego. Propagowali nową moralność, opartą na naturze. Jan Jakub Rousseau prowadził podwójne życie. Był związany z dwiema kobietami: z jedną znacznie starszą od siebie, ale mającą pozycję społeczną, z drugą zaś miał pięcioro dzieci, które oddał do przytułku8. Bez zażenowania pisze o tym w swych pamiętnikach Wolter, kolejny filozof i skandalista. Przez długie lata był kochankiem Émilie du Châteles, która wodziła rej na dworze króla Stanisława Leszczyńskiego9.

Jednym z czołowych agitatorów wprowadzenia rozwodów był Filip Orleański10, który w 1789 r. skierował list do Stanów Generalnych, by zmieniono prawo małżeńskie. Niebawem ogłoszono artykuł 7 w Konstytucji z 3-14 września 1791 r. Brzmiał on: „Prawo uznaje małżeństwo za kontrakt wyłącznie cywilny. Władze ustawodawcze ustanowią dla wszystkich bez różnicy mieszkańców jeden sposób stwierdzania narodzin, ślubów oraz zgonów i wyznaczą odpowiednich urzędników do przechowywania ich