Edukacja po II wojnie światowej

Po zakończeniu II wojny światowej władze państwowe – komunistyczne,  przystąpiły do laicyzacji życia społecznego. Zerwano konkordat między Rzecząpospolitą Polską a Stolicą Apostolską, miało to miejsce 12 września 1945 r.[1]. Nowe rozporządzenia prawne dotyczące oświaty stwarzały możliwości do położenia kresu obowiązkowego nauczania religii w szkołach.  W okólniku z 13 września 1945 r. w ramach programu laicyzującego  minister oświaty Czesław Wycech w sprawach nauki religii w szkołach zarządził: „1. Nauka religii jest obowiązkowa dla uczniów należących do wyznań uznanych przez państwo we wszystkich szkołach (z wyjątkiem szkół wyższych) państwowych, publicznych, samorządowych oraz w tych szkołach, które korzystają z zasiłków państwowych lub samorządowych. 2. Uczniowie, których rodzice (prawni opiekunowie) zadeklarują, iż nie życzą sobie, by ich dzieci pobierały naukę religii, ponieważ nie odpowiada to ich przekonaniom religijnym, są od nauki tego przedmiotu zwolnieni.3. Uczniom, o których mowa w pkt. 2., w świadectwie, katalogu szkolnym i w księdze ocen nie wystawia się oceny z nauki religii”[2] . Był to pierwszy krok do całkowitej laicyzacji szkoły. Z czasem  wyrugowano ze szkół formy kultu, które były praktykowane w okresie międzywojennym. Zlikwidowano zbiorowy udział w nabożeństwach niedzielnych i świątecznych, modlitwy przed lekcjami i po lekcjach, rekolekcje w szkole i spowiedzi[3]. Proces usuwania wszelkich form religijnych trwał w najlepsze.

Mimo wielu trudności ze strony władz komunistycznych Episkopat Polski pod przewodnictwem Prymasa Stefa Kardynała Wyszyńskiego zawarł porozumienie z przedstawicielami rządu Rzeczypospolitej Polskiej w Gnieźnie 14 kwietnia 1950 r.[4]. Kościół deklarował swą lojalność wobec władz państwowych, zerwanie kontaktów z podziemiem i akceptację kolektywizacji wsi[5]. Rząd zadeklarował, że:   „(…) a. nie zamierza ograniczyć obecnego stanu nauczania religii w szkołach; programy nauczania religii będą opracowane przez władze szkolne wspólnie z przedstawicielami Episkopatu; szkoły będą zaopatrzone w odpowiednie podręczniki: nauczyciele religii świeccy i duchowni będą traktowani na równi z nauczycielami innych przedmiotów; wizytatorów nauczania religii władze szkolne będą powoływały w porozumieniu z Episkopatem.

b. Nie będą stawiały przeszkód uczniom w braniu udziału w praktykach religijnych poza szkolą. W niedziele i święta oraz na początku i na końcu roku szkolnego będzie odprawiana dla uczniów Msza Św.; zgłaszającym się uczniom do rekolekcji i Komunii św. władze zapewnią w okresie wielkopostnym lub wielkanocnym   trzy dni wolne od zajęć szkolnych; władze szkolne ustalą godziny dla młodzieży zgłaszającej się do bierzmowania w czasie wizytacji biskupiej; władze szkolne nie będą stawiały przeszkód w odmawianiu modlitwy przed lekcjami i po lekcjach tym uczniom, którzy sobie tego życzą.

 c. Istniejące dotychczas szkoły o charakterze katolickim będą zachowane, natomiast Rząd będzie przestrzegać, aby szkoły te lojalnie wykonywały zarządzenia i wypełniały program ustalony przez władze państwowe.

d. Szkoły prowadzone przez Kościół katolicki będą mogły korzystać z praw szkół państwowych na ogólnych zasadach; w razie tworzenia lub przekształcania szkoły zwykłej na szkołę bez nauki religii, rodzice katoliccy, którzy będą sobie tego życzyli, będą mieli prawo i możność posyłania dzieci do szkół z nauczaniem religii”[6].

Miało to dać dość dużą autonomię Kościołowi w działalności pastoralnej i oświatowej. Jednak ten spokój długo nie trwał, władze komunistyczne zamykały szkoły katolickie. Na skutek ciągłego usuwania lekcji religii ze szkół księża coraz częściej z katechezą przenosili się do kościołów, wież kościelnych,  domów prywatnych, a nawet organizowali punkty katechetyczne w budynkach gospodarczych. Zaangażowanie duchownych i osób świeckich w tworzenie takich punktów   było ogromne. Każdy duchowny, a także  wierny, wiedział, że toczy się walka o dusze przyszłego pokolenia.   Ostatecznie, mimo wielu protestów i petycji, wyrugowano naukę religii ze szkół.

Ostatecznie przy sprzeciwie władz kościelnych aresztowano 25 września 1953 r.  kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski. W odosobnieniu Prymas spędził trzy lata. Po objęciu władzy w Polsce przez Władysława Gomułkę  jednym z pierwszych kroków było uwolnienie z uwięzienia kard. St. Wyszyńskiego, nastąpiło to 27 października 1956 r. Był to efekt  nacisków społecznych, a jeden z głównych postulatów demonstrujących robotników w Poznaniu 28 czerwca 1956 r. dotyczył uwolnienie księdza Prymasa.


[1]     Zob. S. Wiecha, Kościół a wychowanie, Warszawa 1978, s. 160.

[2]     Dziennik Urzędowy Ministerstwa Oświaty, Warszawa 1945-1987,  R. 1945, nr 4, poz. 189.

[3]     Zob. J. F. GodlewskiKościół rzymskokatolicki w Polsce wobec sekularyzacji życia publicznego (1944–1974), Warszawa 1978, s. 150.

[4]     Por. A. Czubiński, Najnowsze dzieje Polski 1914-1983. Warszawa 1987, s. 347.

[5]     Zob. M. A. Rostkowski, Kościół wobec procesu laicyzacji szkolnictwa w Polsce Ludowej, „Studia Śląskie” 1997, nr 30, s. 285.

[6]     Cyt. za, P. Raina, Stefan Kardynał Wyszyński, t. I, Wrocław 2016, s. 368-375.