Idee postmodernizmu

Druga połowa XIX stulecia i XX stulecie to czas powstawania organizacji antynatalistycznych. Idee niszczące życie pojawiły się w szkole frankfurckiej, a jeszcze wcześniej wśród prekursorów filozofii materialistycznej, idei społeczeństwa bez religii i Boga. Budowano nową rzeczywistość na kłamstwie, deprawacji i demonizacji. Jednostce przypisywano wartość absolutną w każdym wymiarze. Wprowadzono szereg nowych pojęć. Ideolodzy nowej rzeczywistości propagują nowe idee zarówno poprzez konferencje międzynarodowe, jak i poprzez nowe słownictwo, które dociera do wszystkich grup społecznych.

  1. Szkoła frankfurcka

Bardzo ważną rolę w propagowaniu rewolucji seksualnej odegrała szkoła frankfurcka. Instytut Badań Społecznych założono w 1923 r. na Uniwersytecie we Frankfurcie w Niemczech. Po przejęciu władzy przez Hitlera w 1933 r. Instytut przeniesiono do Paryża na École normale supérieure, a po pewnym czasie do nowojorskiego Uniwersytetu Columbia. W 1949 r. ponownie powrócił do Frankfurtu nad Menem. Założycielami Instytutu byli działacze Komunistycznej Partii Niemiec, współpracujący z działaczami komunistycznymi z ZSRS.

Założyciele Instytutu połączyli idee marksizmu i freudyzmu, co w konsekwencji miało zlikwidować własność prywatną, rodzinę i religię. Po powrocie do RFN w 1949 r. stali się propagatorami partii lewicowych. Trzeba tu nadmienić, że byli wspierani finansowo przez komunistów z NRD. Czołowymi przedstawicielami tego środowiska byli: Max Horkheimer1, Theodor Adorno (Theodor Ludwig Wiesengrund)2, Erich Fromm3 i Jürgen Habermas. Należy dodać, że twórcy szkoły frankfurckiej są uznawani za „duchowych twórców” Republiki Federalnej Niemiec. Liderem był Jürgen Habermas4. Przedstawiciele szkoły frankfurckiej głosili, że „[…] autorytarny charakter Niemców wynikał z tłumionego popędu seksualnego, więc należy zniszczyć wszystko, co tłumi popęd seksualny (w tym kulturę, religię, rodzinę), i promować pełną swobodę seksualną (w tym i relacje seksualne dorosłych z dziećmi)”5.

Od czasów powstania szkoły frankfurckiej rozpoczął się proces dekonstrukcji zastanej rzeczywistości na wielu płaszczyznach życia społecznego, politycznego, naukowego i religijnego na rzecz nowoczesnych form sprawowania władzy, bardziej wymyślnych i subtelnych. Proces odbywa się w sposób ewolucyjny, zdobywa coraz to nowe przyczółki, wprowadzając nas w nową rzeczywistość. Zmiany dokonują się w sposób pokojowy, bez rozlewu krwi. W żadnym zakątku świata nie była prowadzona najmniejsza poważna dyskusja nad zmianą treści nowych pojęć. Zmiana semantyczna dokonuje się bez oporu i sprzeciwu. Zmiany społeczne, które obserwujemy, skrywają swój prawdziwy cel, mniejszość narzuca większości swoją wizję świata. Rewolucja nie ma charakteru lokalnego, dokonuje się poprzez instytucje międzynarodowe, przede wszystkim organizacje ONZ, organizacje pozarządowe, i to w ramach „ruchu na rzecz społeczeństwa obywatelskiego”. Pionierzy nowej kultury wywodzą się z małych grup forsujących własne interesy, inżynierowie zmian społecznych. Ominięto zasady demokratyczne, nie naruszono, od wielu lat funkcjonujących struktur i instytucji politycznych, ale zmieniono, i to w sposób radykalny, mentalność ludzką. Zmieniono funkcjonowanie różnych ważnych i wpływowych instytucji, przede wszystkim szkół, uniwersytetów, mediów, przedsiębiorstw, szpitali, rodzin, a także wielu religii i Kościołów6.

  1. Prekursorzy rewolucji seksualnej
  • Karol Marks (1818-1889); Fryderyk Engels (1820-1895)

Do prekursorów idei filozofowi materializmu dialektycznego i utopii społeczeństwa bezklasowego w XIX stuleciu należeli Karol Marks7 i Fryderyk Engels. Ich ideą było stworzenie społeczeństwa bez Boga i religii, wyzbycie się jakichkolwiek elementów zabobonu, które w ich przekonaniu związane były z Kościołem. Warto tu nadmienić, że obaj wywodzili się ze wspólnot chrześcijańskich. Stalin, twórca społeczeństwa ateistycznego, po Włodzimierzu Leninie w Rosji, w swej młodości był uczniem seminarium duchownego.

Wszyscy oni dokonali zmiany paradygmatu w społeczeństwie. Zerwali z dotychczasową tradycją, kulturą, a przede wszystkim z wartościami, które niosło ze sobą przez stulecia chrześcijaństwo. Stworzyli system filozoficzny, w którym uczynili samych siebie bytami absolutnymi. Ich system stał się „[…] motorem napędowym i kanałem dla ewidentnie ponadludzkiego »tzn. szatańskiego«) potencjału przemocy”8. System socjalistyczny i komunistyczny przyniósł światu terror, gułagi, więzienia, śmierć, głód, poniewierkę i odarcie ludzi z wiary w Boga. W swym wierszu „Rozpaczliwa modlitwa” Marks w młodym wieku pisał:

„Chcę sobie zbudować tron ponad trony.

Szczyt jego będzie zimny i olbrzymi.

Nadludzka groza to jego bastiony,

ma emanować mękami mrocznymi”9.

Jakże dużo mówią te cztery strofy o tym, co grało w sercu młodego Marksa, jakie pragnienia, jakie marzenia. Utworzenie największego tronu, któremu nic innego nie będzie dorównywało, żaden inny tron, nawet Boży. Słowa pychy i pogardy wobec Boga, stwórcy wszelkiego dobra. A cóż miało znaczyć, że „szczyt będzie zimny i olbrzymi”? Dziś po latach zbrodniczego systemu, totalitaryzmu niszczącego wszystko w wymiarze masowym, wiemy, że słowa miały charakter okultystyczny. Bo była to zbrodnia przekraczająca jakąkolwiek przyzwoitość ludzką, system masowej zbrodni i wyniszczenia całych narodów.

Wraz z Engelsem, swym wiernym przyjacielem, będąc na obczyźnie w Paryżu, w 1848 r. opublikował „Manifest Komunistyczny”. Publikacja ukazała się krótko przed rewolucją, która ogarnęła Europę. Engels wspierał materialnie Marksa, który nie miał środków do życia. W „Manifeście” czytamy: „Komunizm znosi wieczyste prawdy, znosi religię, moralność, zamiast nadać im nową formę, staje więc w sprzeczności z całym dotychczasowym rozwojem historycznym. […] [Komuniści] oświadczają otwarcie, że cele ich mogą być osiągnięte jedynie przez obalenie przemocą całego dotychczasowego ustroju społecznego”10. Nie ma religii, nie ma Boga, a rzeczywistość należy zmienić na drodze rewolucyjnej, ciągłej walki. Życie rodzinne Marksa było tragiczne, jego dwie córki i zięć popełnili samobójstwa. Kładło się to cieniem na stosunku do Pana Boga, wyraził to słowami: „Tajemnicą Świętej Rodziny jest ziemska rodzina. Aby doprowadzić do zniknięcia tej pierwszej, trzeba unicestwić drugą – teoretycznie i praktycznie”11. Marks był człowiekiem złej woli. Zbuntowany zarówno przeciwko Panu Bogu, jak i przeciwko człowiekowi, rodzinie i samemu sobie.

Marks i Engels położyli podwaliny pod antagonizm między niewiastami a mężczyznami. Stosunki między tymi dwiema płciami przedstawili w kategoriach walki klas. Gdzie mężczyzna będzie ciemiężycielem płci żeńskiej. Przed opublikowaniem „Manifestu Komunistycznego”, w 1846 r. w swej publikacji „Pochodzenie rodziny, własności prywatnej i państwa” Engels pisał: „Pierwsze przeciwieństwo klasowe, jakie występuje w historii, zbiega się z rozwojem antagonizmu między kobietą a mężczyzną w małżeństwie pojedynczej pary, a pierwszy ucisk klasowy – z uciskiem żeńskiej płci przez męską”12. Kobieta mogła uzyskać wolność na drodze emancypacji, przede wszystkim poprzez włączenie się w działalność gospodarczą i społeczną. Na drodze ku wolności stała „moralność burżuazyjna”, małżeństwo, w którym istnieje pierwsze przeciwieństwo klasowe. Należało wyrugować z przestrzeni społecznej wiarę w Boga, wyrugować małżeństwo i wyzwolić w kobiecie pragnienie nieskrępowanej wolności na wszystkich płaszczyznach jej życia.

Rewolucjoniści przemian obyczajowych XX w. mają swe ideowe korzenie w marksizmie. Lewicowi i komunistyczni aktywiści nie dostrzegają obecnie klęski tej utopijnej ideologii, nie chcą zauważyć tragedii, jaka dotknęła wiele narodów przez ten system. Przede wszystkim mord milionów niewinnych ludzi, stojących na drodze ich chorych urojeń i utopii. W ich oczach utopijny system się nie zdyskredytował, jest ciągle żywy i atrakcyjny.

  • Wilhelm Reich (1897-1957)

Jednym z prekursorów rewolucji seksualnej był Wilhelm Reich (1897-1957), który w okresie międzywojennym propagował komunizm w Związku Sowieckim. Głosił, że jednym z ważniejszych warunków stworzenia społeczeństwa komunistycznego jest przeprowadzenie rewolucji seksualnej. Takie idee kierował przede wszystkim do młodzieży. W swej publikacji „Rewolucja seksualna” Reich pisał: „[…] To przecież oczywiste: wyzwolenie seksualne młodzieży oznacza koniec instytucji małżeństwa »pojmowanego opresyjnie«, bo utrzymywanie w ryzach seksualności młodych ludzi ma ich uczynić zdolnymi do małżeństwa. Taki jest bowiem sens tego nieustannie powtarzanego określenia o »kulturowym« znaczeniu małżeństwa i młodzieńczej »przyzwoitości«. Dlatego właśnie nie można podejmować tematu małżeństwa bez rozstrzygnięcia problemu moralności seksualnej młodzieży – te dwa problemy są ze sobą nierozerwalnie złączone”13. Młodzież znalazła się w kręgu zainteresowań Reicha, wiedział, że przyszłość należy do tej grupy wiekowej, dlatego należy ją zdeprawować.

  • Bertrand Russel (1872-1970)

W swej publikacji „Małżeństwo i moralność” Russel naszkicował nowe zasady obyczajowe, które stosował w swym zakładzie pedagogicznym w Londynie14. Idee nowego wychowania15 wcielał wraz ze swą żoną w szkole i internacie Beacon Hill. Był to eksperymentalny ośrodek stosujący metody samowychowania się młodzieży „[…] nastawiony na »naprawę świata« w duchu racjonalnego, pokojowego i liberalnego urządzenia życia przeciw wszelkiej nietolerancji i fanatyzmowi”16.

Ideą nowej pedagogiki było przeświadczenie, że nie wolno tłumić zachowań wśród dzieci. „Dzieciom wolno robić wszystko, co się im podoba; kląć, przezywać, bawić się nieprzyzwoicie, bo to »przygotowanie« do przyszłego życia, a wszelkie »zakazy« tylko potęgują pokusę, równie jak brak należytego uświadomienia, za którym przemawia z wielką trzeźwością i naciskiem”17. Wstydliwość należy odrzucić, jest to jeden z najszkodliwszych przesądów. „Przesąd nagości przyczynia się do niezdrowych poglądów na płeć. Wielu zauważyło to już w związku z wychowaniem dzieci. Dobrze jest, jeśli dzieci widują siebie i rodziców nago, oczywiście jeśli są to ludzie naturalni i samorzutni”. Pisze dalej Russel: „[…] jeśli dzieciom nie wolno nigdy widzieć rodziców bez ubrania, wówczas cała sprawa staje się nader tajemnicza, a przez to samo pociągająca”18.

Russel analizuje także wpływ rodziny na psychikę dziecka, ponuro przedstawionej u Freuda19. Dziecko, według Russela, jest zazdrosne o matkę i dlatego nienawidzi ojca, a rodzeństwo nienawidzi się między sobą. Stawia pytanie, jaka jest rola ojca w rodzinie, czy jest potrzebny? Często „[…] przynosi on więcej szkody niż pożytku swym despotyzmem, kłótliwością i nierównem usposobieniem”20. W filozofii destrukcji społecznej tu należy upatrywać idei niszczenia jedności małżeństwa i rodziny. Głoszono rychły upadek rodziny. A rolę ojca miało zająć państwo. Przemiany społeczne, które będą zachodziły, „zawdzięczać” należy socjalizmowi21.

„Reformator” nowej rzeczywistości proponuje, by mężczyzna był tylko i wyłącznie reproduktorem, który będzie pozbawiony uczucia miłości, a matki swych dzieci będzie przyjaźnie tolerował. „W systemie, który wydaje mi się wskazany – pisze Russel – małżonkowie byliby wolni od obowiązku małżeńskiej wierności, a z zazdrości musieliby zrezygnować”22. Ideą Russela było zburzenie wszelkich zasad moralnych opartych na Ewangelii, a powodem była rzekoma niemożność opanowania instynktów niższych i panowania nad sobą. Nauka niebawem zdobędzie taki sam autorytet jak religia i ją zastąpi23.

„Ciasny patriotyzm jest niewątpliwie najgorszem niebezpieczeństwem, jakie grozi dzisiejszej cywilizacji, i wszystko, co wzmaga jego trujące działanie, jest straszniejsze od zarazy, ognia i głodu”24. Należy doprowadzić społeczeństwa do rezygnacji ze swych tradycji, historii, kultur i zdobyczy cywilizacyjnych. Należy zrezygnować z tradycyjnej rodziny, wychowania tradycyjnego i przekazu wartości religijnych, które mają charakter zabobonny.

Russel twierdził, że: „[…] zmniejszenia się liczby ludności będzie można uniknąć, płacąc kobietom za macierzyństwo tyle, by opłacało się ono jako zawód”25. Proces depopulacyjny jest niebezpieczny dla cywilizacji, dlatego należy mu zapobiec poprzez kontrolę urodzeń.

Powstanie pierwszego państwa socjalistycznego w 1918 r. bardzo szybko zweryfikowało idee B. Russela26.

  • Herbert Marcuse (1898-1979)

Kolejnym propagatorem rewolucji seksualnej w Niemczech był Herbert Marcuse27. W przedmowie swej książki „Eros i cywilizacja”, wydanej w 1955 r., pisał: „[…] W eseju tym stosuję psychologiczne kategorie, ponieważ stały się one politycznymi kategoriami. Tradycyjna granica pomiędzy psychologią a filozofią społeczną wiele straciła na swojej ostrości w obecnej sytuacji człowieka. Procesy, dawniej autonomiczne i łatwo identyfikowalne, zostały przejęte i wchłonięte przez funkcję, którą pełni teraz jednostka w państwie – poprzez publiczny sposób bycia jednostki. Tak dokonuje się przemiana problemów psychologicznych w polityczne: prywatne zawirowania są dzisiaj bezpośrednim odbiciem zawirowań ogółu. Leczenie prywatnych zaburzeń zależy w o wiele większym stopniu od leczenia zaburzeń, którymi dotknięty jest ogół”28.

Rewolucja obyczajowa propagowana przez Marcuse’a korzystała ze zdobyczy psychologii, by panować nad ludzką psychiką, i to zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i społecznym. Ponadto „nowy człowiek”, wytwór rewolucji obyczajowej, miał być pozbawiony jakichkolwiek wartości duchowych, a przede wszystkim chrześcijańskich. Herbert Marcuse tak to sformułował: „[…] Żądanie pełnej swobody seksualnej jest wyrazem takiej postawy sumienia, które domaga się zmian w obszarze kultury, norm i struktur władzy, aby zmniejszyć ucisk i cierpienie człowieka. Wychowawca działający w duchu emancypacji pyta o »kontekst« seksualności, o jej konkretne społeczne uwarunkowania. Nacechowane duchem emancypacji wychowanie będzie i w innych obszarach badać, jak stworzyć ludziom w danych warunkach społecznych, względnie przez ich przemianę, bardziej godną egzystencję, również odnośnie do wychowania seksualnego. Ludzie powinni się nauczyć zaspokajać swoje potrzeby seksualne w sposób nieskrępowany, nastawiony na czerpanie przyjemności, pozwalający im cieszyć się swoim człowieczeństwem”29. Rewolucja seksualna pozbawia życia duchowego człowieka, wprowadza go w stan beznadziejności, apatii i utraty sensu życia. Z czasem rodzi to frustracje, depresje, a ostatecznie prowadzi do negacji życia.

  • Helmut Kentler (1928-2008)

Kolejnym rewolucjonistą seksualnym w Niemczech był Helmut Kentler (1928-2008), przez kilka dekad miał ogromny wpływ na wychowanie seksualne w szkołach niemieckich. Swe idee zawarł w publikacji o wychowaniu seksualnym „Sexualerziehung” wydanej w 1970 r., w której czytamy: „[…] Widać wyraźnie, że Freud nie zamierzał dokonać przewrotu w stosunkach społecznych, gdyż przez całe swoje życie był mentalnie zbyt mocno związany z mieszczaństwem. Dopiero gdy się udało połączyć psychoanalizę z marksistowską analizą społeczeństwa, można było ustalić, które siły społeczne hamują przemiany społeczeństwa i jaką strategię należy stosować, aby uczynić społeczeństwo bardziej przyjazne dla człowieka, co oznacza również bardziej otwarte na zapewnianie mu wszelkiego rodzaju przyjemności”30. Ten ideolog zwrócił uwagę na siły, które hamowały przemiany społeczne, a także na nowe metody, które należało zastosować przy wprowadzaniu zmian, by projekt się powiódł. Dziś można rzec, że w społeczeństwie niemieckim to się udało. I to bardzo31.

  1. Pseudonaukowe odkrycia antropologów

Rewolucjoniści seksualni byli zafascynowani publikacją i odkryciami Margaret Mead (1901-1978), amerykańskiej antropolog, która swoje badania naukowe zaprezentowała w publikacji „Dojrzewanie na Samoa”. Młoda badaczka w 1928 r. pisała, że wśród rdzennych mieszkańców archipelagu Samoa panuje atmosfera wolności seksualnej, niczym nie są skrępowani, współżycie seksualne nie jest ograniczone żadnymi zakazami, nie znają małżeństwa monogamicznego, zazdrości czy wierności małżeńskiej. Zmiana partnerów jest bardzo częsta, a młodzież bardzo wcześnie podejmuje współżycie seksualne. W swych wnioskach podawała, że mieszkańcy Samoa są bardzo szczęśliwi, bardziej niż mieszkańcy krajów rozwiniętych. A to dlatego, że nie znali nauki o grzechu pierworodnym i nie odczuwali wstydu. Publikacja Mead wywarła wielki wpływ na antropologię XX- wieczną. Stała się krzewicielką idei o niezmiennej naturze człowieka, podważając jej stałość. Dodając, że zachowanie człowieka w sferze seksualnej jest uwarunkowane kulturowo. Jeśli nawet istnieje natura człowieka, to bliższa jest jej wolność seksualna niż wierność małżeństwu monogamicznemu32.

Pięć lat po śmierci Mead, w 1983 r., okazało się, że wyniki jej badań, tak chętnie propagowane wśród ideologów seksualnych, były oszustwem. Dowiódł tego australijski badacz Derek Freeman, który wiele lat mieszkał na Samoa, nauczył się języka samoańskiego, a nawet został wodzem jednego z plemion. W swej publikacji „Margaret Mead i Samoa: stworzenie i obalenie antropologicznego mitu” zaprezentował zupełnie inny obraz panujący na wyspach. Okazało się, że funkcjonuje tam wiele norm moralnych w sferze płciowości, czystość przedmałżeńska cieszy się uznaniem społecznym, a dziewczyna, która straci cnotę przed ślubem, ma wielkie problemy ze znalezieniem męża. Noszenie przez kobiety strojów ekstrawaganckich nie było mile widziane. Odkrycia naukowe Freemana bardzo szybko zaczęto podważać, czyniły to środowiska z kręgów propagujących rewolucje seksualne. Podjęto masowy atak, próbując ośmieszyć i zanegować jego metodologię badań33.

W latach 1914-1920 swoje badania antropologiczne przeprowadził Bronisław Malinowski34 na Wyspach Trobriandzkich, które zaowocowały m.in. takimi publikacjami: „Argonauci zachodniego Pacyfiku” i „Życie seksualne dzikich w północno-zachodniej Melanezji”. Kamil Buchta tak scharakteryzował prace badawcze B. Malinowskiego: „[…] Czasem odnoszę wrażenie, że czytanie tekstów Malinowskiego zostało zastąpione czytaniem interpretacji. W takiej sytuacji nie można mówić o patrzeniu na »Argonautów Zachodniego Pacyfiku« czy »Życie seksualne dzikich« przez pryzmat literatury przedmiotu, lecz o posiłkowaniu się obiegowymi komentarzami”35. Jak się później okazało, Malinowski swe badania oparł na fałszu. Do roku 1967 Malinowski był niekwestionowanym autorytetem wśród wielu badaczy w kręgu antropologii kultury, jednak po opublikowaniu jego „Dzienników” mit wielkości przepadł.

Okazało się, że kolejny badacz zbudował swe badania naukowe na kłamstwie. Ewa Wolkanowska w recenzji o „Dziennikach” Malinowskiego, pisze, że nie był dziennikarzem, ale rewolucjonistą, a ponadto dodaje, że Autor: „[…] tęskni za cywilizacją i kulturą, co rusz odgania myśli lubieżne i stara się nie myśleć o kobietach, które mógłby uwieść. Co jeszcze? Że wkurzają go informatorzy i często woli czytać powieścidła, niż iść na wywiad. A tak w ogóle przyznaje, że ma »zdolność do marzycielstwa, lenistwa i opieszałości«. Mało tego, w wersji angielskiej ocenzurowano miejsca, w których Malinowski pisze o doznaniach erotycznych i wyrzutach sumienia, co sprawiło, że czytelnik mógł na dobre puścić wodze fantazji, co też badacz z tubylczymi kobietami wyprawiał (w rzeczywistości chodziło o masturbację). Wiele środowisk naukowych oskarżyło go o kłamstwo i nieautentyczność. Antropologia kultury po publikacji dzienników nie mogła już być taka sama”36.

Idee przekazane przez Mead i Malinowskiego dały impuls do rozpoczęcia rewolucji seksualnej, zdynamizowały ją na wielu płaszczyznach37. Po ich zdemaskowaniu pod znakiem zapytania stoją badania nad płcią w wymiarze kulturowym, które wiodą ludzkość na manowce38. Prowadzą do zapaści w wymiarze duchowym, moralnym i intelektualnym. Płeć biologiczna jest determinantem człowieka. Okazuje się, że cała rewolucja seksualna została zbudowana na oszustwie i kłamstwie.

  1. Postmodernizm

Prekursorem idei postmodernistycznych, a jednocześnie propagatorem rewolucji seksualnej był Herbert Marcuse. Wydarzenia 1968 r. popchnęły do odrzucenia moralności i autorytetów, głosiły absolutną wolność osobistą, przyspieszyły już postępującą sekularyzację w strefie euroatlantyckiej. Postmodernizm, destabilizacja dotychczasowego porządku społecznego, teologicznego, podważanie antropologicznej wizji człowieka przekazanej przez Stwórcę rodzajowi ludzkiemu, destrukcja w zachowanym porządku świata. Ideą postmodernizmu jest przekonanie, że rzeczywistość jest tworem społeczności, pojęcia prawdy i realności nie istnieją, nie mają one w niczym oparcia. Rzeczywistość podlega ciągłej interpretacji, nie ma stałych norm. Kultura modernistyczna ma obojętną ambiwalentność co do interpretacji realnego świata, każda interpretacja ma równą wartość. A zatem nie ma rzeczywistości stałej, nie ma prawdy obiektywnej, wszystko jest subiektywne, wszelkie normy i struktury społeczne, polityczne, sądowe, duchowe można dowolnie interpretować i dekonstruować, w zależności od potrzeb danej grupy społecznej39.

Postmodernizm przypisał jednostce wartość absolutną w każdym wymiarze. Etyka postmodernistyczna w wymiarze globalnym promuje różnorodność kulturową, wychwala wolność kulturową, różnorodność i wolność seksualną (różne orientacje seksualne). Głosi wyzwolenie człowieka spod jarzma Bożego. Jednostka posiadająca wartość absolutną ma się wyzwolić spod wszelkich ram normatywnych, semantycznych, ontologicznych, moralnych, społecznych, politycznych, kulturowych, a przede wszystkim – religijnych, ma odrzucić religię i doktrynę Kościoła. Taką „wolność” osiąga się poprzez dekonstrukcję i destabilizację (dwa pojęcia kluczowe w postmodernizmie). Tworzy się nową etykę z jej bliżej nieokreślonymi zasadami, wolność od wszystkiego. Nawet od uniwersalnych zasad, które towarzyszyły człowiekowi od zarania dziejów. Miały one wymiar transcendentny i dlatego miały wartości moralne, które respektowane były przez ogół. Postmodernizm głoszący skrajną zasadę immanencji dokonał separacji od obiektywnych i transcendentnych wartości. Ponowoczesna mentalność rości sobie prawa do swojej wolności, która nie ma nic wspólnego z prawem naturalnym, tradycją czy prawem Bożym40. Na nowo ustanawia nowe rządy „prawa” i demokracji oparte na absolutnej wolności wyboru. Tworzy nową etykę, która prowadzi do moralnie złych wyborów, a mianowicie do aborcji, homoseksualizmu, miłości bez skrępowania, eutanazji, wspomaganego samobójstwa, odrzucenia jakichkolwiek autorytetów czy hierarchii, tolerancji wobec wszystkich i wszystkiego, a także do nieposłuszeństwa wobec wszystkiego. Takie prawo wyboru stało się fundamentalną zasadą interpretacji praw człowieka i główną zasadą globalnej etyki. Etyka globalistyczna staje się normatywnym autorytetem obowiązującym na całym świecie41.

Wprowadzono nowe pojęcia, odrzucono jasne definicje określające rzeczywistość. Twórcy nowych pojęć z pełną świadomością zrezygnowali z jasności ich znaczeń, twierdzą, że ograniczałoby to możliwości różnych interpretacji i byłoby sprzeczne z normą, jaką każdy sam sobie może stworzyć. Pojęcia nie mają jednoznacznych treści, zmieniają się one w zależności od potrzeb jednostki czy społeczeństwa. Nowe pojęcia otrzymały nową nazwę – holistyczne42, albowiem są w stanie pomieścić wszelkie możliwe opcje.

  1. Radykalny program nowej etyki

Po zakończeniu zimnej wojny, pod egidą ONZ zorganizowano wiele konferencji międzynarodowych, których celem było zbudowanie nowej wizji świata, stworzenie nowego porządku, wprowadzenie nowych norm, które pozwolą rozpocząć budowę nowej ery, zupełnie innej, bez wartości transcendentalnych, gdzie jednostka będzie w swych decyzjach wolna i niczym nieskrępowana43. Konferencje odbyły się: w Bukareszcie – 1974 r. (populacja świata)44, w Nowym Jorku – 1990 r. (dzieci), w Rio de Janerio – 1992 i w 2002 r. (środowisko naturalne), w Wiedniu – 1993 r. (prawa człowieka), w Kairze – 1994 r. (populacja świata)45, w Pekinie – 1995 i 2010 r. (kobiety)46, w Nairobi – 2019 r. (populacja świata)47.

Postmodernistyczna etyka głosi, że każdy ma wolny wybór, dziś może być homoseksualistą, jutro biseksualistą. Dzieci także są wolne w swych wyborach, są niezależne od rodziców i ich poglądów (prawa dziecka). W wielu krajach traktowane są jako równoprawni „obywatele”, przyzwala się im na podejmowanie decyzji politycznych, które mają wpływ na ich egzystencję (parlamenty młodych). Podobnie jest w edukacji, uczniowie mogą wybierać programy nauki, podejmować naukę samotnie albo uczyć się nawzajem. Nauczyciel odgrywa tylko rolę pomocniczą. W wielu wypadkach uczeń ma zdobyć umiejętności życiowe. Równouprawnienie płci, lansowane globalnie, ma doprowadzić do tego, że kobieta będzie pełniła męskie role. Politykę i etykę globalną rozpowszechnia się poprzez organizacje pozarządowe, zaś rządy poszczególnych państw mają dostosować się do nowych systemów wartości, zgodnie z nowym porządkiem na świecie48.

Grupy feministyczne podejmują próby głoszenia nowej doktryny Kościoła i wprowadzają demokrację w jego struktury (wyjaśnianie wartości, demokracja uczestnicząca). Mowa o eutanazji stała się propagowaniem „ludzkiej godności”. Mowa o zdrowiu reprodukcyjnym stała się prawem do zapobiegania reprodukcji (aborcja czy powszechny dostęp do środków antykoncepcyjnych). Nowa etyka ma doprowadzić rodzaj ludzki do równouprawnienia opartego na związkach umownych, ale bez miłości. Dekonstrukcja dotychczasowego porządku na wszystkich płaszczyznach najbardziej niszczy osobę ludzką, niezależnie od wieku49.

Nowa etyka dokonała ogromnych zmian, wyeliminowała dotychczasową hierarchię, ale stworzyła nowe, niczym nieskrępowane wartości50. „Przyjemność stawia ponad miłością, zdrowie i dobre samopoczucie ponad świętością życia, uczestnictwo w grupach specjalnych zainteresowań (SIG) w ramach współrządzenia ponad reprezentacją demokratyczną, prawa kobiet ponad macierzyństwem, upodmiotowienie egoistycznej jednostki ponad wszelką prawowitą władzą, etykę ponad moralnością, prawo wyboru ponad odwiecznym prawem wypisanym w ludzkich sercach, demokrację i humanizm ponad Bożym objawieniem”51. Słowem – Człowiek usiadł na tronie Pana Boga i ogłosił, że jest bogiem.

Postmodernistyczna etyka wprowadza nowe hierarchie, które powodują panowanie nad sumieniami. Przestrzegał przed tym św. Jan Paweł II, pisząc w encyklice „Centessimus annus”, że demokracja oderwana od wartości łatwo zamienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm52. Papież Benedykt XVI, jeszcze przed objęciem swego urzędu, stwierdził: „Tworzy się swoista dyktatura relatywizmu, która niczego nie uznaje za ostateczne i jako jedyną miarę rzeczy pozostawia własne »ja« i jego zachcianki”53. Dekonstrukcja osoby ludzkiej prowadzi do zaniku w społeczeństwie miłości, właściwych relacji międzyludzkich, relacji do Boga Stwórcy, a ostatecznie do poczucia zagubienia, utraty sensu życia i znienawidzenia samego siebie. Rodzi to pustkę duchową, która prowadzi osobę ludzką do wielu kryzysów egzystencjalnych.

Nową metodologię postmodernistyczną wykorzystano na konferencjach m.in. w Kairze w 1994 r. oraz w Pekinie w 1995 r. Zastosowano w dokumencie końcowym nowe określenie: zdrowie reprodukcyjne. W paragrafie 7.2 podano zapis o ambiwalentnej treści i bardzo szerokim zakresie interpretacji. Brak precyzyjnych określeń powoduje liczne manipulacje i bardzo różne interpretacje. Przede wszystkim dotyczy to macierzyństwa, antykoncepcji, aborcji, dobrowolnej sterylizacji czy zapłodnienia in vitro, relacji seksualnych w małżeństwie i poza nim w każdym wieku i w każdych okolicznościach (muszą spełniać trzy zasady etyki postmodernistycznej: zgoda partnerów, bezpieczeństwo zdrowotne i szacunek dla prawa wyboru kobiety). Zastosowanie nowego klucza pojęciowego, zdrowie reprodukcyjne, stało się swoistym koniem trojańskim lobby aborcyjnego i rewolucji seksualnej, która obejmuje całą populację ludzką. Mimo swej niespójności, pojęcie „zdrowie reprodukcyjne”, stało się jedną z najczęściej stosowanych norm nowej etyki w wymiarze globalnym54. Konferencja kairska wprowadziła nowe holistyczne określenie rodziny, nadając jej wszystkie formy, a mianowicie rodziny tradycyjne, rodziny zrekonstruowane, rodziny złożone z „partnerów” tej samej płci, rewolucja seksualna nie ma granic. Zawłaszcza wszystko, zmieniając rzeczywistość, kierując świat w przepaść różnorodności.

Na konferencji w Pekinie w 1995 r. wprowadzono do obiegu kolejne pojęcie klucz – płeć kulturowa. Dzięki temu określeniu termin „zdrowie reprodukcyjne” uzyskuje swą wewnętrzną spójność. Płeć zdefiniowano jako zmienną rolę społeczną mężczyzn i kobiet, w przeciwieństwie do niezmiennych funkcji reprodukcyjnych. Dokonano antropologicznej dekonstrukcji mężczyzny i kobiety, męskości i kobiecości. W nowym ujęciu antropologicznym rola kobiety jako matki i żony, a także jej kobieca natura jest jedynie chwilowym wytworem społecznym, „[…] nikt nie rodzi się kobietą, lecz się nią staje” – słowa Simone de Beauvoir55. Następuje dekonstrukcja osoby ludzkiej jako kobiety i mężczyzny, prowadzi to do powstania społeczeństwa aseksualnego, pozbawionego męskości i kobiecości. W centrum potrzeb stawiany jest popęd seksualny. Dla ideologów rewolucji seksualnej płeć kulturowa stanowi jedną z najważniejszych idei nowej etyki i nowego porządku światowego56.

W przeszłości wroga można było bardzo łatwo zidentyfikować, był nim marksizm, leninizm, komunizm, socjalizm. Podział społeczeństwa był bardzo czytelny. Wróg miał swoje jasne i przewidywalne metody działania, które dziś możemy opisywać, dokonywać różnego rodzaju opracowań naukowych. Były one zazwyczaj brutalne, kończyły się przejęciem władzy w sposób niedemokratyczny, pozbawiały wolności i życia wielu obywateli. Ostatecznie prowadziły do powstania totalitaryzmów funkcjonujących w określonym regionie. W dobie postmodernistycznej wroga bardzo trudno zidentyfikować, „[…] jest ulotny, ukryty występuje w wielu różnych formach, istnieje wewnątrz instytucji, ma »przyjazne« oblicze, jest rozproszony, niespójny, zdecentralizowany, subtelny, cichy, obejmuje cały świat”57. Posługuje się strategią bardzo sprytną, poprzez działalność oddolną, mającą znamiona propagowania kultury i bardzo często poprzez działania nieformalne.

Roberto de Mattei w swej publikacji „Dyktatura relatywizmu” twierdzi, że ludzkość czeka największa tyrania w dziejach. Podążamy w kierunku totalitaryzmu, będzie on miał trzy etapy: „Pierwszym jest negacja istnienia prawa i prawdy obiektywnej, czego konsekwencję stanowi zrównanie dobra i zła, grzechu i cnoty. Drugim – instytucjonalizacja dewiacji moralnych, objawiająca się w przemianie prywatnej niegodziwości w publiczną cnotę. Trzecim wreszcie – wprowadzenie ostracyzmu społecznego i prawnej karalności dobra. Do tego momentu właśnie doszliśmy. Żyjemy w społeczeństwie hołdującym swoistemu antydekalogowi, w którym dozwolone jest wszystko poza publicznym deklarowaniem wierności zasadom porządku naturalnego i chrześcijańskiego. Jest to zarazem ostatni moment, aby przeciwstawić się dyktaturze relatywizmu”58. Choć warto tu postawić pytanie, czy my, jako uczniowie Chrystusa, mamy dosyć w sobie wiary i sił, by przeciwstawić się temu totalitaryzmowi, który niszczy wszystko, co na swej drodze spotyka. Idzie przez świat jak tsunami.

***

Kolejny raz powtarza się ten sam scenariusz w dziejach ludzkości, który doprowadził do zapaści, a ostatecznie do zniknięcia potężnych cywilizacji. Tak było ze starożytną Grecją i Rzymem. Obecnie scenariusz ten pisze cywilizacja euroatlantycka, która w swych dziejach zbudowała wspaniałą myśl intelektualną na różnych płaszczyznach. W wymiarze nauk zarówno humanistycznych, matematycznych, przyrodniczych, jak i technicznych. Jednak zanegowanie wiary w Boga doprowadziło do osłabienia norm moralnych. Ostatecznie stało się przyczyną osłabienia małżeństwa i rodziny. Powstał cały przemysł niszczenia życia ludzkiego, wspomagany „edukacją seksualną”, deprawującą najmłodsze pokolenia. Propagandę idei depopulacyjnych zbudowano na kłamstwie, gwałcąc sumienia ludzkie. Socjaliści różnych odcieni zbudowali przemysł zagłady rodzaju ludzkiego obejmujący cały świat.

Ks. Krzysztof Bielawny

Przypisy:

1 Zob. J. Mucha, Socjologia jako krytyka społeczna. Orientacja radykalna i krytyczna we współczesnej socjologii zachodniej, Warszawa 1986, s. 9.

2 Zob. A. Wawrzynowicz, Dialektyka negatywna Theodora W. Adorna jako racjonalna konieczność zerwania z rozumem pozytywnie ustanowionym, w: Rozdroża i ścieżki wrażliwości. Problemy i dyskusje, t. 1, Poznań 2000, s. 39-51.

3 Zob. W. Okoń, Nowy słownik pedagogiczny, Warszawa 2001, s. 108.

4 Zob. A.M. Kaniowski, Szkoła frankfurcka, w: Encyklopedia socjologii, wyd. I, t. 4, S-Ż. Warszawa 2002, s. 157-161.

5 J. Bodakowski, Wkład Niemców w rewolucję seksualną i neomarksistowski totalitaryzm, https://www.fronda.pl/a/wklad-niemcow-w-rewolucje-seksualna-i-neomarksistowski-totalitaryzm,120262.html, dostęp: 11.01.2020 r.

6 Zob. M.A. Peeters, Nowa etyka w dobie globalizacji. Wyzwania dla Kościoła, Warszawa 2009, s. 8-14.

7 Zob. Karol Marks, „Robotnik” 1908, nr 228.

8 G. Kuby, dz. cyt., s. 35.

9 Tamże.

10 K. Marks, F. Engels, Manifest Komunistyczny, Warszawa 2007, s. 13.

11 Zob. G. Kuby, dz. cyt., s. 36.

12 F. Engels, Pochodzenie rodziny, własności prywatnej i państwa: w związku z badaniami Lewisa H. Morgana, tłum. L. Krzywicki, w: K. Marks, F. Engels, Dzieła, t. 21, Warszawa 1969, https://www.marxists.org/polski/marks-engels/1884/pochodzenie/02.htm, dostęp: 2.04.2020 r.

13 Cyt. Za: Rewolucja inna od wszystkich, „Głos dla życia” 2018, nr 4, s. 13.

14 Zob. M. Kępińska, Świadome macierzyństwo, Poznań 1934, s. 99.

15 Dora and Bertrand Russell and Beacon Hill School, „Russell: the Journal of Bertrand Russell Studies”, vol. 25, issue 1, article 4, https://mulpress.mcmaster.ca/russelljournal/issue/view/412, dostęp: 17.09.2020 r.

16 B. Wójcik, Wychowanie jest kluczem do nowego świata. O filozofii wychowania Bertranda Russella, „Kultura i wychowanie” 2012, nr 4, s. 37.

17 M. Kępińska, Świadome macierzyństwo…, dz. cyt., s. 99.

18 B. Russel, Małżeństwo i moralność, Warszawa 1931, s. 99.

19 Tamże, s. 132 i 147.

20 Tamże, s. 153.

21 Zob. M. Kępińska, Świadome macierzyństwo…, dz. cyt., s. 100.

22 B. Russel, Małżeństwo i moralność…, dz. cyt., s. 185.

23 Tamże, s. 211.

24 Tamże, s. 169.

25 Tamże, s. 156.

26 Zob. M. Babik, Obraz sporu o wizję małżeństwa i rodziny oraz o kształt wychowania prorodzinnego w głównych prądach myślowych przełomu XIX i XX wieku, „Teologia i moralność” 2012, t. 12, s. 20.

27 Urodził się 19 lipca 1898 r. w Berlinie w rodzinie żydowskiej. Filozof, ideolog rewolucji seksualnej w 1968 r., socjolog marksistowski, jeden w przedstawicieli szkoły frankfurckiej. Zmarł 29 lipca 1979 r. w Niemczech w Starnbergu na Bawarii.

28 M. Gersdorff, Krótka historia rewolucji seksualnej w Niemczech, https://www.pch24.pl/krotka-historia-rewolucji-seksualnej-w-niemczech,21815,i.html, dostęp: 8.01.2020 r.

29 Tamże.

30 Tamże.

31 Zob. A. Hreczuk, Skandal w Niemczech. Świadomie przekazywano dzieci w ręce pedofilów, https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1733410,1,skandal-w-niemczech-swiadomie-przekazywano-dzieci-w-rece-pedofilow.read, dostęp: 14.01.2020 r. W artykule czytamy: „[…] Fritza H. polecił osobiście, wbrew prawu, Helmut Kentler, ówczesny niemiecki autorytet w dziedzinie seksuologii. Kierował katedrą pedagogiki socjalnej na uniwersytecie w Hanowerze, wcześniej szefował Centrum Pedagogicznemu w Berlinie, pracował w kościelnych instytucjach dla młodzieży, był biegłym sądowym w sprawach o wykorzystywanie seksualne dzieci (potem będzie twierdził, że proces jest dla dziecka bardziej traumatyczny niż samo wykorzystanie). Zapraszany był na konferencje i do mediów – również „Spiegla”, który po jego śmierci zacznie opisywać drastyczne szczegóły jego działalności. Jako celebryta miał znajomości w kręgach polityki, również w Senacie (rządzie) Berlina Zachodniego. Przekonał jedną z urzędniczek w ministerstwie do sfinansowania jego autorskiego projektu opieki zastępczej: przekazywania chłopców ze środowisk patologicznych pod opiekę… pedofilów. […] „Ci ludzie – mówił o pedofilach – wytrzymywali z tymi imbecylami tylko dlatego, że byli w nich zakochani i zadurzeni” – opowiadał w 1981 r. w… Bundestagu. Kentler, jako biegły seksuolog, składał wyjaśnienia przed posłami partii FDP, którzy pracowali nad projektem zniesienia paragrafu penalizującego homoseksualizm. Przy okazji profesor opowiedział o doświadczeniach swojego pedofilskiego projektu. W zasadzie, utrzymywał, chłopcy na tym zyskują, a seks jest sposobem odwdzięczenia się swoim opiekunom za to, co ci dla nich robią. Choć w międzyczasie podejście do pedofilii znowu uległo zaostrzeniu, żaden z obecnych posłów FDP nie zareagował na słowa Kentlera”.

32 Zob. E. Lobkowicz, Obalenie dogmatu o niemylności Margaret Mead, „Fronda” 2005, nr 36, s. 6-14.

33 Zob. G. Appell, Freeman’s Refutation of Mead’s Coming of Age in Samoa, „The Implications for Anthropological Inquiry Eastern Anthropology” 1984, nr 37, s. 183-214; I. Brady, The Samoa Reader: Last Word or Lost Horizon? „Current Anthropology” 1991, vol. 32, s. 263-282; R. Feinberg, Margaret Mead and Samoa: Coming of Age in Fact and Fiction „American Anthropologist” 1988, t. 90, s. 656-663; E. Leacock, Anthropologists in Search of a Culture: Margaret Mead, Derek Freeman and All the Rest of Us, „Central Issues in Anthropology” 1988, t. 8, s. 3-20; R. Levy, Mead, Freeman, and Samoa: The Problem of Seeing Things as They Are, „Ethos” 1984, nr 12, s. 85-92; M. Marshall, The Wizard from Oz Meets the Wicked Witch of the East: Freeman, Mead, and Ethnographic Authority, „American Ethnologist” 1993, t. 20, s. 604-617; B. Nardi, The Height of Her Powers: Margaret Mead’s Samoa, „Feminist Studies” 1984, t. 10, s. 323-337; A. Patience, J. Smith, Derek Freeman in Samoa: The Making and Unmaking of a Biobehavioral Myth, „American Anthropologist” 1987, t. 88, s. 157-162; D.B. Paxman, Freeman, Mead, and the Eighteenth-Century Controversy over Polynesian Society, „Pacific Studies” 1988, t. 11, s. 1-19; N. Scheper-Hughes, The Margaret Mead Controversy: Culture, Biology, and Anthropological Inquiry, „Human Organization” 1984, t. 43, s. 85-93; P. Shankman, The History of Samoan Sexual Conduct and the Mead-Freeman Controversy, „American Anthropologist” 1996, t. 98, s. 555-567; R. E. Young, S. Juan, Freeman’s Margaret Mead Myth: The Ideological Virginity of Anthropologists Australian and New Zealand, „Journal of Sociology” 1985, t. 21, s. 64-81. Wszystkie recenzje i artykuły polemiczne mają charakter apologetyczny, broniąc za wszelką cenę tezy Margaret Mead. Badania Freemana są podważane i ukazujące jego złą metodologię albo brak naukowego warsztatu. Widoczne jest odgórne założenie, za wszelką cenę bronimy naszej wizji świata, nawet jeśli jest nieprawdziwa. Zaangażowano specjalistów naukowych z różnych uniwersytetów, by bronić przyjętej tezy Mead. Zestawienie zaczerpnięte z www. https://pl.wikipedia.org/wiki/Margaret_Mead, dostęp: 23.03.2020 r.

34 Uczeń Ch. G. Seligmana (1873-1949), brytyjskiego lekarza i etnologa. Był profesorem w Londyńskiej Szkole Ekonomicznej.

35 K. Buchta, Funkcje i interpretacje. Analiza porównawcza założeń teoretycznych Malinowskiego i Geertza, „Laboratorium Kultury” 2013, nr 2, s. 125.

36 E. Wolkanowska, Recenzja książkiDziennik w ścisłym znaczeniu tego wyrazu, https://www.granice.pl, dostęp: 13.01.2020 r.

37 Zob. A. Miłek, Mity rewolucji seksualnej, https://adonai.pl/czystosc/?id=95, dostęp: 13.01.2020 r.

38 Zob. W. Madrysz, Płeć: między biologią a kulturą, „Pisma Humanistyczne” 2003, nr 5, s. 182-198; zob. J. Spychalska-Stasiak, Rodzaj czy płeć kulturowa? Gender w polskich naukach społecznych, „Teraźniejszość-Człowiek-Edukacja” 2009, nr 4, s. 43-56; Zob. A. Buczkowski, Płeć kulturowa jako kategoria historyczna. Relacje między medyczną koncepcją ciała a pojęciem płci kulturowej, „Adeptus” 2017, nr 9, https://ispan.waw.pl/, dostęp: 10.11.2020 r.; zob. J. Butler, Uwikłani w płeć, Warszawa 2008. To tylko kilka przykładowych prac naukowych, literatura jest bardzo bogata. Na opis i prowadzenie „badań naukowych” nad płcią kulturową na uczelniach można pozyskać spore środki finansowe, które pozwolą dostatnio i bez problemu prowadzić pracę naukową. Choć wiadomo, że gender jest nowym totalitaryzmem, który wiedzie ludzkość na manowce. Celem nowej ideologii jest zburzenie dotychczasowego porządku, stworzonego przez Boga.

39 Zob. J. Perszon, Prawda w społeczeństwie relatywizmu, „Teologia i Człowiek” 2014, nr 2, s. 16-18.

40 Zob. H. Kiereś, Modernizm vs. postmodernizm a chrześcijaństwo, w: Uniwersalizm Chrześcijaństwa wobec alternatywnych propozycji współczesności, pod. red. R.T. Ptaszek, M. Piwowarczyk, Lublin 2012, s. 97-104.

41 Zob. S. Kowalczyk, Etyka postmodernizmu, „Idō – Ruch dla Kultury” 2004, nr 4, s. 333-339.

42 Pochodzi z języka greckiego i oznacza całość. Zob. W. Okoń, Nowy słownik pedagogiczny, Warszawa 2001, s. 130.

43 Zob. M. A. Peeters, Nowa etyka…, dz. cyt., s. 16.

44 Zob. M. Czachorowski, Zlecenie na profesora Chazana, NDz 2014, nr 162. Autor pisze m.in. o konferencji w Bukareszcie: „[…] Najwcześniejsze zainteresowania Rady Europy szerokim dostępem do zabijania dzieci datuję na 1975 rok, kiedy to wydano rezolucję »dotyczącą legalizacji odnośnie do płodności i planowania rodziny«, obligującą państwa członkowskie do zagwarantowania obywatelom prawa do „kontroli liczebności swojej rodziny”. Ten dokument pojawił się zatem rok po arcyważnej konferencji ONZ w Bukareszcie. W imieniu całego zachodniego świata przemawiał tu John David Rockefeller III, „zachęcając” kraje Trzeciego Świata i tzw. demokracji ludowej do ograniczania liczby urodzeń, bo wtedy dopiero będzie im dobrze. Plan ten jednak został stanowczo odrzucony, dlatego też po zakończeniu tej konferencji Rada Bezpieczeństwa USA przygotowała tajny raport Kissingera, w którym obliguje się władze do wzmożenia wysiłków na polu światowej „kontroli urodzeń”. Ale sposobami skutecznymi i niedemaskującymi zainteresowane podmioty, jak to stało się w Bukareszcie. Około roku 1974 wprowadzono na Zachodzie większość ustaw aborcyjnych”.

45 Zob. W. Świątkiewicz, Kair 1994: batalia o życie, „Idziemy” 2014, nr 35. Przywołajmy słowa św. Teresy z Kalkuty, której apel odczytano 8 września podczas obrad plenarnych: „Wiele razy powtarzam – i jestem tego pewna – że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymywać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali? Jedynym, który ma prawo odebrać życie, jest Ten, kto je stworzył. Nikt inny nie ma tego prawa: ani matka, ani ojciec, ani lekarz, żadna agencja, żadna konferencja i żaden rząd. […] Jeśli jest jakieś dziecko, którego nie chcecie albo nie możecie nakarmić ani wychować, dajcie je mnie. Przyjmę każde dziecko. Dam mu dom albo znajdę kochających rodziców. Walczymy z aborcją przez adopcję i daliśmy już tysiące dzieci rodzinom, które ich pragnęły”.

46 Zob. G. Kuby, dz. cyt., s. 86-197. Dość dokładnie opisuje prace różnych organizacji nad wprowadzaniem aborcji w różnych regionach świata przez różne agendy międzynarodowe.

47 Zob. B. Chazan, Od Kairu do Nairobi, NDz 2019, nr 266.

48 Zob. M.A. Peeters, Nowa etyka…, dz. cyt., s. 25.

49 Tamże, s. 25-26.

50 Zob. R. de Mattei, Kłamstwa gender, NDz 2013, nr 251.

51 M.A. Peeters, Nowa etyka…, dz. cyt., s. 16.

52 Zob. Jan Paweł II, Encyklika „Centesimus annus”, 42. Nie ma w bibliografii W opublikowanej w 1991 r. encyklice „Centesimus annus” Jan Paweł II pisał: „Dziś zwykło się twierdzić, że filozofią i postawą odpowiadającą demokratycznym formom polityki są agnostycyzm i sceptyczny relatywizm, ci zaś, którzy żywią przekonanie, że znają prawdę i zdecydowanie za nią idą, nie są, z demokratycznego punktu widzenia, godni zaufania, nie godzą się bowiem z tym, że o prawdzie decyduje większość, czy też, że prawda się zmienia w zależności od zmiennej równowagi politycznej. W związku z tym należy zauważyć, że w sytuacji, w której nie istnieje żadna ostateczna prawda, będąca przewodnikiem dla działalności politycznej i nadająca jej kierunek, łatwo o instrumentalizację idei i przekonań dla celów, jakie stawia sobie władza. Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm”.

53 J.M. Jackowski, Podziękowanie księżom biskupom, NDz 2014, nr 137.

54 Zob. M. Jędrzejczyk, Gender groźniejsze od marksizmu, NDz 2013, nr 41.

55 Zob. R. de Mattei, Samodestrukcja Europy, NDz 2013, nr 197. Autor przywołuje słowa papieża Benedykta XVI, „[…] 22 grudnia 2012 r., Benedykt XVI, krytykując teorię gender, przypomniał znane stwierdzenie Simone de Beauvoir Nikt nie rodzi się kobietą, tylko się nią staje”. „Te słowa – wyjaśnia Papież – dały podwaliny tego, co dzisiaj pod hasłem ’gender’ jest przedstawiane jako nowa filozofia seksualności. Płeć, zgodnie z tą filozofią, nie jest już pierwotnym faktem natury, który człowiek musi przyjąć i osobiście wypełnić sensem, ale rolą społeczną, o której decyduje się samemu, podczas gdy dotychczas decydowało o tym społeczeństwo. Oczywiste jest, jak głęboko błędna jest ta teoria i wynikająca z niej rewolucja antropologiczna”.

56 Zob. M. Rutkowska, Słownik propagandy, NDz 2019, nr 284.

57 Zob. M.A. Peeters, Nowa etyka…, dz. cyt., s. 27.

58 Zob. R. Mattei, Dyktatura relatywizmu, Warszawa 2009, s. 44.