Rugowanie lekcji religii ze szkół

Na rozporządzeniach zakazujących modlitwy w szkole,  katechizowania przez zakonników i siostry zakonne,  zawieszania krzyży w salach lekcyjnych walka z religią w szkole  się nie zakończyła. Władze komunistyczne w roku szkolnym 1959/60 i 1960/61 rozpoczęły kolejną falę walki, tym razem nastąpiła stopniowa, ale systematyczna likwidacja nauczania religii w placówkach oświatowych. Władze nasiliły inwigilację środowisk szkolnych.  Funkcjonariusze SB sporządzali raporty z przebiegu likwidacji lekcji religii w szkołach. 

Wierni  starali się bronić lekcji religii w szkołach, podobnie jak krzyży. Obrona przybierała różne formy, od pisania petycji, aż do próśb kierowanych do władz szkolnych przez rodziców. Do kuratorium oświaty w Olsztynie wpłynęło 57 petycji, pod którymi podpisało się 4648 osób.   Jedną z petycji wystosowali 28 sierpnia 1960 r. rodzice z Reszla  do Generalnego Prokuratora PRL w Warszawie, informując także władze PZPR, władze terenowe i Kurię Biskupią. Pod petycją żądającą pozostawienie nauki religii w szkole podpisało się 680 osób.  Rodzice na petycji nie poprzestali, dopominali się nadal o swoje prawa, w dniu rozpoczęcia roku szkolnego, 1 września 1960 r., na placu szkolnym szkoły nr 2 w Reszlu zgromadziło się około 120 osób. Po przemówieniu władz oświatowych jedna z obecnych matek najpierw zwróciła się z pytaniem do kierownika szkoły: „Dlaczego w szkołach nie ma nauki religii ? ”, a następnie z żądaniem: „My rodzice żądamy, aby religia odbywała się w szkole”[1]. Religia nie wróciła do szkoły.  Prośby rodziców  kierowane z różnych miejscowości nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Pierwsze dni września 1960 r. były okresem upominania się rodziców dzieci i młodzieży o podstawowe prawo człowieka, prawo do wolności religijnej, które władze komunistyczne podeptały.

Taką reakcją wiernych  władze komunistyczne były zaniepokojone. W raporcie informacyjnym służby SB obarczały za tę sytuacje także środowiska nauczycielskie. Pisano w notatce informacyjnej: „Obserwacja sytuacji w szkołach, z których wyprowadzono naukę religii,  pozwala stwierdzić, że duży wpływ na tę sytuację posiadają nauczyciele. (…)  Sytuacja jest niepokojąca. Posiadamy informacje, że szereg nauczycieli z reguły w porozumieniu z miejscowymi księżmi stara się inspirować dzieci i rodziców do wystąpień za wprowadzeniem religii do szkół”[2].


[1]     IPN O/Białystok, syg. 087/234/3, Notatka informacyjna dotycząca zagadnienia laicyzacji szkół w woj. olsztyńskim, s. 1.

[2]     Ibidem, s. 3-6.