Szkolnictwo po reformacji

Po podziale chrześcijaństwa w XVI wieku[1] przez kolejne stulecia Kościoły katolickie i protestanckie  jeszcze prowadziły szkolnictwo w różnych krajach. Wychowywano młode pokolenia na wartościach chrześcijańskich. Choć dość szybko protestanci zaangażowali państwo w prowadzenie szkolnictwa. Pierwszymi  zarządcami władzy szkolnej byli: Filip heski, Maurycy saksoński, Krzysztof i Ulrych wirtemberscy. Zagorzali propagatorzy reformacji[2].  Z czasem i państwa katolickie przejmowały zarząd nad szkołami, a w rękach duchowieństwa pozostawiono kwestie wychowawcze i nauczanie religii. Tak było m.in. w Austrii za czasów Marii Teresy[3], wydano 8 grudnia 1774 r. nową ordynację szkolną, Allgemeine Schulordung für die deutschen Normal-Haupt und Trivialschulen in sämmtlichen k.k. Erblanden,  w której Kościół pozbawiono szkolnictwa. Kolejne reformy przeprowadził cesarz Józef II[4].

Wielu kontestowało szkoły zarządzane przez państwo, twierdząc, że szkół elementarnych nie można zaliczać do instytucji państwa, tak jak i rodziny. Przywłaszczenie władzy przez państwo nad szkołami, nie daje mu moralnego prawa do wychowywania ludu. To zadanie należące do Kościoła. Do zadań państwa należy opieka nad bezpieczeństwem rodziny, jej dóbr w wymiarze materialnym, a także  zapewnienie jej wolności. Państwo winno otoczyć opieką instytucje społeczne i służyć im pomocą. Z prawa Bożego wynika, że państwo nigdy nie otrzymało władzy do nauczania i kierowania nauką. Historia dość dobrze nas uczy, że kiedykolwiek władza świecka, przejęła szkolnictwo, zazwyczaj dokonała ogromnych spustoszeń moralnych i dokonała wyjałowienia z życia duchowego. W rękach państwa  szkoła stała się narzędziem do ideologizowania najmłodszej części społeczeństwa. Tu należy dodać, że partia polityczna[5] przejmując władzę w państwie, narzuca społeczeństwu swą doktrynę. W ostatnich trzech stuleciach  zazwyczaj były to partie o doktrynach liberalnych z odcieniem rewolucyjnym. Rugujące z przestrzeni społecznej chrześcijaństwo i wartości duchowe. Tak było w Austrii i w  Prusach. Minister oświecenia w Prusach, Rezewitz, w 1797 r. pisał:  „Nie dostrzegam ulepszonych szkół ludowych”, a w sprawozdaniach nadkonsystorskich w Berlinie z roku 1799 i 1802 pisano, że: „(…) sprawy szkolne dotąd gorzej stoją niż przedtem, gdy biskupi z dobrami i zobowiązaniami szkoły posiadali”[6].      

Fryderyk II (1740-1786), król Pruski, był w swych decyzjach pragmatyczny. Choć był uczniem encyklopedystów, przyjacielem Woltera, niechętnym chrześcijaństwu, a przede wszystkim papiestwu[7], ale dla sprawy ojczyźnianej był mężem stanu[8]. Pamiętał słowa Plutarcha, który rzekł, że: „(…) łatwiej jest miasto w powietrzu wybudować niż założyć państwo bez religii”. Przez całe lata zabiegał, by ze sobą współpracowały trzy wspólnoty: rodzina, Kościół[9] i szkoła. Znane jest jego dość dowcipne powiedzenie do ministra oświecenia: „(…) albo mi wasan, powiada, zaprowadź religię w mem państwie, albo ruszaj sobie do ….!”[10].  Nigdy nie pogodził się z kasatą jezuitów, uważał, że nie miał lepszych nauczycieli dla wiernych Kościoła rzymskokatolickiego.

W roku 1763 Fryderyk II Wielki[11] wydał Regulamin Szkolny, opracowany przez Juliusza Heckera[12], który jeszcze w II połowie XIX w., był podstawą edukacyjnego systemu. Główna myśl dokumentu skierowana była na wychowanie religijno-moralne w szkole przez Kościół. Król z całą powagą  i godnością arcykapłańską wyraża swe przekonanie w słowach: „(…) od chwili zawarcia pokoju – (powiada we wstępie regulaminu), prawdziwe dobro naszych narodów zaprząta wszystkie nasze myśli. Jednak uważamy za potrzebne i użyteczne szukać podstawy tego dobra w ustaleniu roztropnego i chrześcijańskiego wychowania, aby przy bojaźni Bożej młodzież mogła poznać te prawa, które jej są użyteczne”. I dalej: „(…) dać roztropne i chrześcijańskie wychowanie, rozproszyć ciemnotę, tak zgubną i niebezpieczną dla wiary chrześcijańskiej, wychować w szkole  poddanych z wykształceniem i dobrymi obyczajami” – taki cel nakreślił Fryderyk II w Regulaminie Szkolnym[13].

Do zrealizowania tych zadań, potrzebna była kadra pedagogiczna, dlatego Fryderyk II kieruje swe przesłanie do nauczycieli. Daje im narzędzia, które należą do chrześcijańskiej pedagogiki. „Ponieważ dobrzy nauczyciele dobre tworzą szkoły, przeto musi nauczyciel nie tylko posiadać należyte uzdolnienie do uczenia dzieci, ale co większa, powinien największe łożyć staranie, aby całe jego życie było wzorem do naśladowania, aby postępkami swymi nie wywracał tego, co buduje słowami”.  Powinien być pobożny bardziej niż inni. Ponadto powinni nauczyciele „(…) posiadać prawdziwą znajomość Boga i Chrystusa. I to tak, by to było normą ich życia, by przed Bogiem wypełniali swe powołanie, dbając o zbawienie swej duszy, a przez dobry przykład przygotowali już tu na Ziemi pomyślne życie swych uczniów. A przez to doprowadzili do szczęścia wiecznego w Niebie”. Dalej czytamy: „(…) co się tyczy przedmiotów wykładanych w szkole, a nauczyciele winni się do nich dobrze przygotować modlitwą, błagając Dawcę wszelkiego dobra i wszelkiej mądrości o cierpliwość w pracy; powinni prosić Pana szczególnie o to, aby im dał ojcowskie uczucia dla dzieci im powierzonych; powinni o tym pamiętać, że bez pomocy Bożej ani nic dobrego uczynić, ani swe dzieci zjednać sobie nie zdołają”[14].

Za szkołę odpowiada proboszcz, który nią kieruje. Sprawuje pieczę nad nauczycielami i jest inspektorem nad wszystkimi szkołami w swej parafii. Prawo nakazywało proboszczowi odwiedzanie szkoły przynajmniej dwa razy w ciągu tygodnia. Proboszcz był zobowiązany raz na kwartał organizować konferencje dla wszystkich nauczycieli ze swej parafii. Regulamin szkoły dokładnie to precyzował, mówiąc: „(…) we wszystkich rzeczach, które się odnoszą do szkoły, musi nauczyciel polegać na radach i wskazówkach duchownego. Pokładamy w duchowieństwie największe zaufanie; powinno ono się starać o coraz większe ulepszenia w organizacji szkolnej. Troskliwość o wychowanie młodzieży i dozór szkoły stanowią najistotniejszą część kapłańskiego  urzędu”[15]. A zatem Kościół, rodzina  i szkoła tworzyły jeden organizm wychowawczy dzieci i młodzieży, wzajemnie się uzupełniając. Szkoły cieszyły się ogromnym szacunkiem w społeczeństwie niemieckim.[16]  Tak było przez stulecia.  


[1]     Zob. W. Szcześniak, Protestantyzm: rewolucja – nie reformacja, w: Słownik Apologetyczny wiary katolickiej podług dra J. Jaugey´a opracowany i wydany staraniem x. W. Szcześniaka, t. III, Warszawa 1894, s. 436-446.

[2]     Zob. J. Kitrys, Rzecz o szkołach elementarnych, cz. III, PL 1873, z. 15, s. 167.

[3]     Maria Teresa Habsburg (1717-1780) – najstarsza córka cesarza Karola VI i księżniczki Elżbiety von Braunschweig-Wolfenbeutel, cesarzowa Austrii (1740-1780).

[4]     Zob. J. Kitrys, Rzecz o szkołach elementarnych, cz. III, PL 1873, z. 15, s. 167-168. Józef II Habsburg (1741-1790) – syn cesarzowej Marii Teresy i Franciszka I Lotaryńskiego, cesarz Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego (1764-1790), cesarz Austrii (1780-1790).

[5]     Partie polityczne swymi początkami sięgają rewolucji francuskiej, przełom XVIII/XIX stulecia.  W swych szeregach skupia dobrowolną część społeczeństwa, która gromadzi się wokół określonego programu politycznego. Celem partii politycznej jest zdobycie władzy w państwie albo wywieranie na nią wpływu.  Innymi słowy, partia to nic innego, jak religia stworzona przez człowieka dla człowieka, ze swą doktryną, która przejmuje władze i zarządza państwem na sposób konfesyjny albo bezkonfesyjny. Ma lidera, hierarchę,  doktrynę, swych celebrytów (kapłanów) i liturgię bogato rozbudowaną (zjazdy, spotkania,  konwencje), ma swych członków (wiernych). Od czasów rewolucji francuskiej, religie teistyczne  są wypierane przez religie horyzontalne. Te zaś gwałcą prawa ludzkie, wprowadzając totalitaryzmy i tyranię (partie socjalistyczne, komunistyczne, nazistowskie, liberalne). A skoro partia funkcjonuje jak religia, to tu rodzi się szereg pytań. Dlaczego członkowie partii (religii horyzontalnej) mogą  wypowiadać się w sprawach społecznych, politycznych, zasiadać w ławach parlamentarnych, uczestniczyć w życiu społecznym, tworzyć rządy a członkowie religii teistycznej ze swą hierarchią są tego pozbawieni. Nie mogą urządzać tego świata według swego programu, czy doktryny. To ogromna niesprawiedliwość społeczna, brak tolerancji, fanatyzm religii horyzontalnej. Religie horyzontalne cechuje przede wszystkim fundamentalizm konfesyjny, większość z członków są chrystianofobami.

[6]     Zob. J. Kitrys, Rzecz o szkołach elementarnych, cz. III, PL 1873, z. 15, s. 168-169.

[7]     W poufnym liście do Woltera król Pruski Fryderyk II pisał o jak najszybszym upadku doczesnej władzy papieża: „Pomyślą kiedyś o łatwym zaborze państw papieskich, a wtedy naszym jest paliusz i komedia skończona. Bo gdy żaden z władców europejskich nie zechce uznawać namiestnika Chrystusowego w poddanym obcego monarchy, ustanowi każdy dla własnego państwa osobnego patriarchę. A tak pomalutku odstrychnie się każdy od kościelnej jedności i na tym skończy, że będzie miał u siebie osobną religię, jak ma osobny język”. Zob. M. Dzieduszycki, Studyum o papieżach, cz. VIII, s. 223-224. 

[8]     Za panowania Fryderyka II Prusy stały się najpotężniejszym państwem w Europie. Za panowania Fryderyka  Wilhelma I (1713-1740) w granicach Prus mieszkało 2 240 000 mieszkańców na obszarze 126 600 km2.  Fryderyk II swemu synowi, Fryderykowi Wilhelmowi II (1786-1797), zostawił państwo mające 5 430 000 mieszkańców z obszarem 345 200 km2.  Zob. I. Radliński, Jehowa: mrok średniowiecza i król pruski Wilhelm II, Warszawa 1919, s. 165.

[9]     W XVIII stuleciu w języku urzędowym i parlamentarnym, pod pojęciem Kościół w Niemczech rozumiano wszystkie denominacje chrześcijańskie.

[10]   Zob. Książę Bismarck i szkoła chrześcijańska, cz. II, LP 1872, z. 13, s. 23.

[11]   Zob. W. Schwartz, Fryderyk Wielki i „Sztuka Królewska”, tłum. M. Cegielska, „Ars Regia” 2006, nr 15/16, s. 237-249.

[12]   Por. T. Wierzbowski, Szkoły parafialne w Polsce i na Litwie za czasów Komisji Edukacji Narodowej (1773-1794), Kraków 1921, s. 2-3.

[13]   Zob. Książę Bismarck i szkoła chrześcijańska, cz. II, LP 1872, z. 13, s. 23.

[14]   Ibidem, s. 24.

[15]   Ibidem.

[16]   Zob. Książę Bismarck i szkoła chrześcijańska, cz. II, LP 1872, z. 14, s. 77.